Wrocław: Zniknął z milionami, prokuratura umarza śledztwo

Ponad 25 poszkodowanych osób, 3,5 mln zł strat i inwestycja, która nigdy nie wyszła z ziemi. Mimo dramatycznych relacji nabywców mieszkań przy ulicy Mącznej we Wrocławiu, prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania, nie dopatrując się w działaniu dewelopera znamion oszustwa, o czym informują TVP3 Wrocław oraz Gazeta Wyborcza.

Historia niedoszłego osiedla przy ulicy Mącznej 7 we Wrocławiu to dla wielu rodzin opowieść o utraconych oszczędnościach życia i bezsilności wobec systemu prawnego. Inwestycja, która miała być realizowana w malowniczym sąsiedztwie Parku Pilczyckiego i rzeki Ślęzy, przyciągnęła pierwszych nabywców już w 2016 roku. Klienci firmy Inner Development wpłacali wysokie zaliczki, licząc na to, że klucze do własnych mieszkań odbiorą zaledwie dwa lata później. Zamiast gotowych budynków, na miejscu pozostały jedynie nieukończone konstrukcje, a kontakt z przedstawicielami firmy urwał się w momencie, gdy zaczęły narastać opóźnienia.

 

Skala problemu wyszła na jaw w 2023 roku, kiedy do organów ścigania trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Z dokumentacji zebranej przez poszkodowanych wynika, że łączna kwota wpłaconych i nigdy nieodzyskanych środków przekracza 3,5 mln zł. Wśród osób, które zaufały deweloperowi, jest między innymi Jadwiga Sadowska. Kobieta w rozmowie z mediami przyznała, że wpłaciła firmie 235 tys. zł, co stanowiło owoc jej wieloletniej pracy zawodowej. Dziś, podobnie jak pozostali klienci, została bez pieniędzy i bez lokalu.

Brak znamion oszustwa w ocenie śledczych

Największym ciosem dla poszkodowanych okazała się jednak decyzja prokuratury, która po analizie zgromadzonego materiału dowodowego uznała, że nie ma podstaw do postawienia zarzutów karnych przedstawicielom spółki. Jak wyjaśniła w grudniu ubiegłego roku na łamach TVP3 Wrocław Karolina Stocka-Mycek, zachowanie osób odpowiedzialnych za inwestycję nie wypełniło znamion oszustwa w rozumieniu Kodeksu karnego. Oznacza to, że w ocenie śledczych nie wykazano, by deweloper od samego początku działał z zamiarem wyłudzenia pieniędzy i nieplanowania zakończenia budowy.

 

Prokuratura wskazała, że w tej sytuacji spór ma charakter cywilnoprawny, a nie karny. Dla nabywców jest to jednak rozwiązanie iluzoryczne. Droga sądowa, choć teoretycznie otwarta, w praktyce okazuje się ślepą uliczką. Pani Krystyna, inna z nabywczyń mieszkań, opisywała w relacji dla TVP, że próby odzyskania środków przez komornika zakończyły się fiaskiem. Właściciel spółki nie stawiał się na rozprawy, a konta bankowe firmy okazały się całkowicie puste. Brak majątku, z którego można by przeprowadzić egzekucję, sprawił, że nawet korzystne dla klientów wyroki sądów cywilnych pozostają jedynie kartkami papieru bez pokrycia.

Nowy właściciel i stare powiązania?

Sytuacja wokół gruntów przy ulicy Mącznej 7 stała się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy nieruchomość zmieniła właściciela. Obecnie teren wraz z niedokończonymi obiektami należy do spółki o nazwie "W parku". Choć nowy podmiot oficjalnie odcina się od działań poprzednika i odmawia komentarzy w mediach, dziennikarze TVP3 Wrocław dotarli do informacji łączących obie firmy. Możliwe, że obecny szef spółki "W parku" jeszcze w 2018 roku rzekomo piastował stanowisko dyrektora do spraw sprzedaży i marketingu w Inner Development, czyli u dewelopera, który pobierał zaliczki od poszkodowanych.

 

W obliczu braku wsparcia ze strony prokuratury, część poszkodowanych zdecydowała się na indywidualne pozwy, jednak wielu z nich, widząc bezskuteczność działań komorniczych, zrezygnowało z dalszej walki, nie chcąc generować kolejnych kosztów procesowych.