Kwestia relacji między właścicielami mieszkań a ich lokatorami od lat budzi ogromne kontrowersje, jednak pod koniec 2025 roku problem ten wydaje się przybierać na sile. Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Stanisław Trociuk, skierował oficjalne pismo do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Dokument ten rzuca światło na dramatyczną sytuację osób fizycznych, które zdecydowały się na wynajem swoich nieruchomości na wolnym rynku. Jak wynika z analiz publikowanych przez portal Domiporta.pl w poradnikach dla wynajmujących, rynek najmu wymaga obecnie szczególnej dbałości o zabezpieczenia prawne.
Główną osią problemu jest dramatyczna trudność w odzyskaniu lokalu od najemcy, który przestał regulować swoje zobowiązania finansowe. Z relacji poszkodowanych obywateli wynika, że lokatorzy zajmujący mieszkania bez tytułu prawnego często nie tylko odmawiają wyprowadzki, ale nierzadko dewastują powierzone im mienie i jawnie naruszają zasady współżycia społecznego. Jedyną legalną drogą pozbycia się takiego lokatora jest wytoczenie powództwa sądowego i uzyskanie wyroku eksmisyjnego. Postępowania te są jednak niezwykle czasochłonne, a w okresie ich trwania prawowity właściciel jest całkowicie pozbawiony możliwości dysponowania własnym majątkiem.
Rzecznik zwraca uwagę na bardzo konkretny profil poszkodowanego wynajmującego. Nie mówimy tu o wielkich funduszach inwestycyjnych czy firmach z sektora najmu instytucjonalnego, ale o zwykłych obywatelach. Najczęściej są to osoby dysponujące zaledwie jednym wolnym lokalem, który został nabyty na kredyt hipoteczny. Gdy lokator przestaje płacić, właściciel wpada w spiralę zadłużenia. Właściciele, którzy rozważają sprzedaż nieruchomości z powodu obaw przed brakiem ochrony prawnej, mogą sprawdzić średnie ceny mieszkań na rynku wtórnym według serwisu Domiporta.pl, aby ocenić obecną wartość swojego kapitału.
W debacie publicznej często pojawia się argument, że właściciele mogą zabezpieczyć swoje interesy, korzystając z instytucji najmu okazjonalnego. Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim wystąpieniu brutalnie weryfikuje ten mit. Choć najem okazjonalny teoretycznie pozwala na ominięcie długotrwałej procedury sądowej dzięki notarialnemu poddaniu się egzekucji przez najemcę, w praktyce mechanizm ten posiada liczne luki i jest omijany.
Przede wszystkim procedura ta wymaga wskazania przez najemcę innego lokalu, do którego będzie mógł się wyprowadzić w razie egzekucji. Jeśli w trakcie trwania umowy najemca utraci możliwość zamieszkania pod wskazanym adresem, cała konstrukcja prawna traci swoją moc, a wynajmujący i tak musi dochodzić swoich praw przed sądem. Dodatkową barierą są koszty notarialne oraz niechęć samych najemców do podpisywania tak restrykcyjnych dokumentów. Osoby poszukujące bezpiecznych rozwiązań na rynku nieruchomości często zaglądają na stronę Domiporta.pl, aby śledzić oferty sprzedaży mieszkań, unikając tym samym ryzyka związanego z długoterminowym najmem.
W swoim piśmie do resortu finansów i gospodarki Stanisław Trociuk przypomina, że problem ten ma głęboki wymiar konstytucyjny. Zarówno prawo własności, jak i prawa lokatorów podlegają w Polsce ochronie na mocy ustawy zasadniczej, jednak obecne regulacje rażąco zachwiały tą równowagą na niekorzyść właścicieli. Rzecznik przywołuje historyczne orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który wielokrotnie podkreślał, że ochrona praw lokatorów nie może odbywać się wyłącznie kosztem właścicieli budynków.
Niestety, obecna sytuacja prawna prowadzi do zjawiska, w którym to prywatny obywatel wyręcza państwo w prowadzeniu polityki socjalnej. Właściciel mieszkania jest zmuszony do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych nieuczciwego najemcy, nierzadko znajdującego się w znacznie lepszej kondycji finansowej niż sam wynajmujący. Rzecznik podkreśla, że nie kwestionuje samej idei ochrony lokatorów, ale stanowczo sprzeciwia się instrumentalnemu wykorzystywaniu tych przepisów przez osoby, które uczyniły z darmowego mieszkania w cudzych lokalach swoisty sposób na życie.
Zastępca RPO dostrzega i pozytywnie ocenia rządowe plany dofinansowania budownictwa społecznego i komunalnego, uwzględnione w budżecie na 2026 rok. Zauważa jednak trzeźwo, że efekty tych wielomiliardowych inwestycji będą widoczne najwcześniej za kilka lat. Pismo kończy się stanowczym wezwaniem ministra do przedstawienia konkretnego planu działań, który przywróci elementarną sprawiedliwość i ochroni własność prywatną przed celowymi nadużyciami.

