Polski rynek nieruchomości komercyjnych przechodzi istotną transformację, w której posiadanie własnych murów przestaje być priorytetem dla dużych przedsiębiorstw. Zamiast wiązać kapitał w fabrykach i magazynach, firmy coraz częściej decydują się na model sale-and-leaseback, czyli sprzedaż obiektu inwestorowi przy jednoczesnym podpisaniu długoterminowej umowy najmu. Jak informuje My Company Polska, wartość takich transakcji w ubiegłym roku osiągnęła nienotowany wcześniej poziom 3,5 miliarda złotych.
Skala zjawiska jest bezprecedensowa, ponieważ łączna powierzchnia aktywów objętych tym mechanizmem przekroczyła 800 tysięcy metrów kwadratowych. Dotyczy to przede wszystkim sektorów: logistycznego, produkcyjnego oraz handlowego. Eksperci wskazują, że jest to wyraźny sygnał zmiany strategii finansowej polskich przedsiębiorstw, które szukają płynności w obliczu wysokich kosztów finansowania dłużnego.
– Głównie warto zwrócić uwagę na rekordową liczbę i wartość transakcji. Pierwszy raz w historii polskiego rynku najmu zwrotnego przekroczono 800 tys. mkw. aktywów operacyjnych w kluczowych sektorach – mówi Agnieszka Radkiewicz, Business Development Manager w INWI, cytowana przez My Company Polska. Ekspertka dodaje, że obecne wyniki oznaczają kilkukrotny wzrost zainteresowania tą formą finansowania w porównaniu do lat poprzednich.
Wzrost popularności najmu zwrotnego o około 30 proc. rok do roku sprawił, że Polska stała się jednym z najciekawszych rynków dla zagranicznych funduszy inwestycyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Kapitał płynący z podmiotów typu private equity czy REIT coraz chętniej lokowany jest w gotowe, działające obiekty z wiarygodnymi najemcami. Dla wielu firm sprzedaż nieruchomości stała się pełnoprawnym sposobem na pozyskanie środków, konkurującym z emisją obligacji czy tradycyjnym kredytem bankowym.
Największym echem na rynku odbiła się operacja przeprowadzona przez producenta stolarki otworowej, firmę Eko Okna. Spółka sprzedała dwie nowoczesne hale produkcyjne o łącznej powierzchni przekraczającej 260 tysięcy metrów kwadratowych. Wartość tej transakcji wyniosła ponad miliard złotych, co stanowi rekord w historii całego regionu.
Uwolnienie tak znaczących środków miało kluczowe znaczenie dla stabilizacji finansowej producenta. Jak przypominają media branżowe, w tym Puls Biznesu, pozyskany miliard złotych pozwolił firmie na zrefinansowanie zadłużenia i zabezpieczenie środków na dalszą ekspansję zagraniczną w trudnym dla budownictwa okresie.
– Wzrosty były napędzane też przez spadek inflacji. To pozwoliło firmom lepiej planować przepływy finansowe i zwiększyć apetyt na wykorzystanie aktywów nieruchomościowych do refinansowania działalności operacyjnej – podkreśla Agnieszka Radkiewicz.
Mimo dynamicznego rozwoju, rynek ten wciąż napotyka pewne bariery. Specjaliści wskazują na brak dedykowanych preferencji podatkowych, które stawiałyby najem zwrotny w tej samej pozycji co klasyczny leasing. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje kwestia mentalności części właścicieli firm, dla których własność nieruchomości jest tradycyjnie postrzegana jako fundament stabilności biznesu. Jednak dane za 2025 rok pokazują, że pragmatyzm ekonomiczny i chęć szybkiego rozwoju zaczynają przeważać nad przywiązaniem do posiadania murów na własność.

