W uproszczeniu wskaźniki te pokazują sytuacje, w których kredytobiorca wpada w kłopoty finansowe i przestaje spłacać swoje zobowiązanie. Wtedy instytucja finansowa przejmuje budynek lub lokal stanowiący zabezpieczenie, jednak po jego sprzedaży okazuje się, że uzyskana kwota nie wystarcza na pokrycie całego długu. Różnica między niespłaconym kredytem a wartością odzyskaną ze sprzedaży to właśnie owa strata. Jak wynika z analiz publikowanych przez serwis Domiporta.pl w sekcji z informacjami o rynku nieruchomości, stabilność zabezpieczenia jest kluczowa dla oceny ryzyka inwestycyjnego.
Z opracowania przygotowanego przez Agnieszkę Nierodkę ze Związku Banków Polskich wynika, że polski rynek wypada nieco słabiej na tle średniej unijnej. Krajowy wskaźnik strat na koniec ubiegłego roku był wyższy od ogólnoeuropejskiego, jednak wciąż daleko nam do rynków o skrajnie trudnej sytuacji, takich jak Grecja czy Chorwacja. Autorka analizy opublikowanej w portalu BANK zauważa przy tym ciekawą prawidłowość, według której sama wielkość rynku nie oznacza automatycznie wyższego ryzyka.
Dla indywidualnego inwestora najważniejszy wniosek płynący z europejskich danych dotyczy podziału na typy budynków. Zarówno w Polsce, jak i w zdecydowanej większości badanych państw, nieruchomości komercyjne generują znacznie wyższe straty dla instytucji finansowych niż zwykłe lokale mieszkalne. Na krajowym podwórku wskaźnik strat dla segmentu komercyjnego okazał się niemal pięciokrotnie wyższy w porównaniu do tradycyjnej mieszkaniówki, co potwierdzają zestawienia dostępne w serwisie Domiporta.pl dotyczące średnich cen mieszkań na rynku wtórnym.
Oznacza to w praktyce, że bankom znacznie trudniej odzyskać pieniądze z nietrafionych inwestycji w biurowce, magazyny czy galerie handlowe niż z niespłacanych kredytów na zwykłe lokale dla rodzin. Gdy na rynku pojawiają się zawirowania, łatwiej jest sprzedać po dobrej cenie dwupokojowe mieszkanie niż wielką halę magazynową. Wynika to z faktu, że popyt na dach nad głową jest zjawiskiem stałym, podczas gdy zapotrzebowanie na przestrzeń biznesową mocno faluje wraz z cyklami gospodarczymi.
Jak tłumaczy Agnieszka Nierodka, wyższa relacja strat w segmencie komercyjnym nie jest wyłącznie polską specyfiką, lecz szerszym trendem. Ekspertka przypomina wcześniejsze obserwacje europejskich organów nadzoru, według których sektor budynków komercyjnych pozostaje obecnie jednym z najbardziej wrażliwych obszarów rynku finansowego. Wynika to między innymi z faktu, że wyceny takich obiektów są bardzo podatne na rosnące koszty finansowania oraz ogólną koniunkturę w gospodarce.
Dla osoby zastanawiającej się nad wyborem ścieżki inwestycyjnej płynie z tego jasny i praktyczny sygnał. Choć projekty komercyjne mogą kusić wizją wyższych stóp zwrotu, to tradycyjny rynek mieszkań na wynajem charakteryzuje się obecnie znacznie większą stabilnością. Przed podjęciem decyzji warto prześledzić aktualne oferty sprzedaży mieszkań dostępne na Domiporta.pl. Dane europejskiego nadzoru dobitnie udowadniają, że w przypadku problemów gospodarczych to właśnie wartość zwykłych mieszkań najskuteczniej opiera się przecenom, chroniąc ulokowany w nich kapitał.
